odejście bliskich
Im jestem starsza, tym częściej widzę, jak odejście bliskich zmienia codzienność bardziej, niż się mówi na głos. Zostaje cisza, do której trudno się przyzwyczaić. Samotność w późnym wieku to coś, co łatwo przeoczyć – bo przecież „tak już jest”. A jednak to wcale nie znaczy, że boli mniej. Czasem mam wrażenie, że największym brakiem nie jest sama obecność ludzi, tylko brak kogoś, kto naprawdę znał moją historię.


  PRZEJDŹ NA FORUM