Cześć wszystkim!
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pomysł, żeby uszyć sobie samodzielnie porządny koc piknikowy, taki, który nie tylko będzie wygodny i miły w dotyku, ale też praktyczny i funkcjonalny. Przejrzałam sporo gotowych modeli w sklepach, ale nic mnie do końca nie przekonało, bo albo są za cienkie, albo spód nie jest wodoodporny, albo cena odstrasza. Pomyślałam więc: może warto zrobić coś samemu?
Chciałabym, żeby górna warstwa była miękka, przyjemna dla skóry, myślę tutaj o czymś takim jak
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
. Wiem, że polar dobrze trzyma ciepło, jest miękki, a do tego szybko schnie. Tylko że jak zaczęłam przeglądać sklepy z materiałami, to okazało się, że „tkanina polarowa” to bardzo ogólne pojęcie. Są różne gramatury, różne rodzaje – polar minky, mikropolar, fleece, sherpa… I teraz totalnie się pogubiłam. Czy możecie mi doradzić, jaki polar będzie najlepszy na koc piknikowy? Ma być miękko, ale też trwało – żeby się nie zmechacił po kilku praniach i nie rozciągał.
Druga sprawa to spód – wiadomo, na trawie bywa mokro, więc coś wodoodpornego jest konieczne. Widziałam, że niektórzy łączą polar z kodurą albo z jakimś ortalionem. Czy ktoś z Was testował takie połączenie? Czy nie jest zbyt sztywne albo nieprzyjemne w użytkowaniu?
Będę wdzięczna za każdą opinię, zdjęcia gotowych projektów i oczywiście – wskazówki, jak się za to zabrać, jeśli nigdy wcześniej nie szyło się nic tak dużego.
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pomysł, żeby uszyć sobie samodzielnie porządny koc piknikowy, taki, który nie tylko będzie wygodny i miły w dotyku, ale też praktyczny i funkcjonalny. Przejrzałam sporo gotowych modeli w sklepach, ale nic mnie do końca nie przekonało, bo albo są za cienkie, albo spód nie jest wodoodporny, albo cena odstrasza. Pomyślałam więc: może warto zrobić coś samemu?
Chciałabym, żeby górna warstwa była miękka, przyjemna dla skóry, myślę tutaj o czymś takim jak
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
. Wiem, że polar dobrze trzyma ciepło, jest miękki, a do tego szybko schnie. Tylko że jak zaczęłam przeglądać sklepy z materiałami, to okazało się, że „tkanina polarowa” to bardzo ogólne pojęcie. Są różne gramatury, różne rodzaje – polar minky, mikropolar, fleece, sherpa… I teraz totalnie się pogubiłam. Czy możecie mi doradzić, jaki polar będzie najlepszy na koc piknikowy? Ma być miękko, ale też trwało – żeby się nie zmechacił po kilku praniach i nie rozciągał.
Druga sprawa to spód – wiadomo, na trawie bywa mokro, więc coś wodoodpornego jest konieczne. Widziałam, że niektórzy łączą polar z kodurą albo z jakimś ortalionem. Czy ktoś z Was testował takie połączenie? Czy nie jest zbyt sztywne albo nieprzyjemne w użytkowaniu?
Będę wdzięczna za każdą opinię, zdjęcia gotowych projektów i oczywiście – wskazówki, jak się za to zabrać, jeśli nigdy wcześniej nie szyło się nic tak dużego.