Dzień dobry, stoję przed wyborem kreatyny i im więcej czytam, tym większy mam mętlik w głowie. Czy według Was monohydrat wciąż jest najlepszym i najbardziej opłacalnym wyborem, czy jabłczan albo chlorowodorek faktycznie dają odczuwalną przewagę? Będę wdzięczna za opinie oparte na praktyce, nie tylko na teorii.