Zauważyłam ostatnio, że w firmie najwięcej pieniędzy „ucieka” tam, gdzie nikt na co dzień nie patrzy. Dopiero jak zacznie się analizować szczegóły, wychodzą ciekawe rzeczy. U nas np. temat floty firmowej pokazał, że nawet drobne zmiany – styl jazdy, lepsze planowanie czy pilnowanie terminów serwisów – mogą dać konkretne oszczędności. Bez cięcia na siłę, bardziej przez lepszą organizację.