Ostatnio rozmawiałem z koleżanką o tym, że oprócz kliniki leczenia niepłodności można spróbować też wspierających terapii alternatywnych, jak medycyna chińska. Zastanawiam się, czy
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA i ich metody (np. akupunktura, regulacja Qi) mogą być postrzegane jako wsparcie dla osób przygotowujących się do in vitro, czy to raczej tylko ogólne wellness – może ktoś już łączył takie podejście z leczeniem niepłodności?