Mieszkanka Bogatyni usłyszała w rejestracji, że najbliższy wolny termin do reumatologa jest za jedenaście tygodni. I nie mówimy tu o wielkim szpitalu we Wrocławiu, tylko o przychodni specjalistycznej w Zgorzelcu, trzydzieści kilometrów od domu. Karteczka z datą, podziękowanie, rozłączenie. Taka sytuacja nie jest w naszym regionie żadnym wyjątkiem.
Choć w dużych miastach kolejki do specjalistów również bywają gigantyczne, to poza głównymi aglomeracjami pacjenci mają podwójnie pod górkę – brakuje nie tylko terminów, ale i alternatywnych placówek do wyboru.
______________________________
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA