
Grupa: Użytkownik
Posty: 1 #8363850 Od: 2026-4-1
| Im jestem starsza, tym częściej widzę, jak odejście bliskich zmienia codzienność bardziej, niż się mówi na głos. Zostaje cisza, do której trudno się przyzwyczaić. Samotność w późnym wieku to coś, co łatwo przeoczyć – bo przecież „tak już jest”. A jednak to wcale nie znaczy, że boli mniej. Czasem mam wrażenie, że największym brakiem nie jest sama obecność ludzi, tylko brak kogoś, kto naprawdę znał moją historię. _________________ Samotność w późnym wieku – problem, który rzadko bywa diagnozowany |